| ZNAJOMI Z ULICZEK CISZY |
Strona 1 z 5 autor Barbara Herba
Każdego roku z nadejściem wiosny czy jesieni (Uroczystości Wszystkich Świętych), zabieramy się do porządków na cmentarzu. Myjemy i ozdabiamy nagrobki naszych bliskich. Cmentarz to miejsce o głębokiej wymowie eschatologicznej, przypominający życie wieczne. Jak pisał Augusta Valensis : ”trzeba być szalonym, by nie myśleć o wieczności. Każdej chwili można przekroczyć jej próg”. Może niejeden z nas odsuwa od siebie tę myśl, to jednak nieuchronnie każdy zmierza do kresu życia. Rodząc się, dorastając, przeżywając dzieciństwo i młodość, rzadko uświadamiamy sobie, że powoli umieramy. Jedni wcześniej, inni później, aż wreszcie znajdziemy się na tym jedynym najpewniejszym w naszym życiu miejscu - cmentarzu. Dziś nawiedzimy go w nieco inny sposób, aby przypomnieć tych którzy już dawno nie mają rodzin pośród żyjących, a ich groby czekają na naszą troskę. |
Znajomi z uliczek ciszy