BÓG nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych wszyscy bowiem dla Niego żyją

(Łk 20,38)

Historia Parafii Św Walentego w Konopiskach

kościół w KonopiskachWieś Konopiska istniała już w XV w. Stał tu zamek obronny, chroniący granice od strony Śląska. W 1470 r. wieś była własnością Jakuba Koniecpolskiego, kanonika gnieźnieńskiego i krakowskiego, z którego darowizny weszła do dóbr będących wyposażeniem klasztoru OO. Paulinów na Jasnej Górze. Należała do parafii św. Zygmunta w Częstochowie. Po rozbiorach Polski Konopiska zostały odebrane klasztorowi i w 1819 r. weszły w skład dóbr rządowych ekonomii Poczesna. W 1834 r. zostały sprzedane gen. Puchale - Cywińskiemu, zasłużonemu dla caratu. Folwark w Konopiskach został wykupiony pod koniec XIX w. przez Tow. Akc. B. Handtke z Częstochowy w celu eksploatacji złóż rudy żelaza dla huty w Rakowie. Już w 1679 powstała w Konopiskach filia macierzystej parafii św. Zygmunta w Częstochowie obsługiwana podobnie jak parafia przez OO. Paulinów. Parafię w Konopiskach erygował w 1866 r. biskup włocławski Jan Marszewski, który ją całkowicie wydzielił z parafii św. Zygmunta. Z terenu parafii Konopiska została wydzielona prawie w całości w 1910 r. parafia w Blachowni, w 1978 parafia w Aleksandrii, a 1979 r. parafia w Rększowicach.
Pierwszy kościół drewniany, zbudowany został w 1615 r. staraniem prowincjała Zakonu Paulinów - o. Walentego Grześby - Kowalskiego. Konsekrował go biskup pomocniczy krakowski Tomasz Oborski 3 listopada 1623 r. W 1765 r. został nieco rozbudowany. W 1903 r. rozebrano go, gdyż mimo przeprowadzonych remontów - uległ ruinie.
Na jego miejscu w latach 1903-10 powstał obecny kościół murowany, staraniem ks. Antoniego Bludzińskiego (1900-08) i wykończony przez jego następców: ks. Leona Stawickiego (1908-10) i ks. Henryka Kołakowskiego (1910-17). Konsekracji dokonał biskup Stanisław Zdzitowiecki 4 czerwca 1914 r.
W XXI wieku kościół nadal wygląda okazale i wypełnia swoją rolę .
Tyle tytułem wstępu. Na rozszerzoną historię naszej parafii zapraszamy do lektury w następnych częściach.
Wszelkie informacje zaczęrpnęliśmy i pozwoliliśmy sobie zacytować z książki pt. "Dzieje Konopisk" za wiedzą i zgodą autorki, pani Barbary Herba. Dziękujemy za udostępnienie materiałów.


Związek mieszkańców okolic Częstochowy z jasnogórskim sanktuarium, trwał odkąd zyskało ono rozgłos, jako największy ośrodek kultu religijnego na tym terenie. Paulini pracowali jako duszpasterze częstochowskiej parafii św. Zygmunta w latach 1474-1864. Pod względem terytorialnym parafia była bardzo rozległa.
Przyjęcie przez Paulinów w 1540 roku darowizny od Hieronina Moszyńskiego, spowodowało zwiększenie zakresu ich obowiązków, wynikających z konieczności administrowania dużym majątkiem Konopiska. Działalność obejmowała różne dziedziny.

Stary kościół w Konopiskach zbudowany w 1615r. akwarela z 1974r.

W pierwszym rzędzie praca duszpasterska, opieka nad chorymi i ubogimi, dalej troska o rozwój szkolnictwa, jurysdykcja, administrowanie w posiadanym majątku. Po uzyskaniu praw majątkowych do Konopisk, Paulini  prawdopodobnie zbudowali tu kaplicę bez stałej obsługi duszpasterskiej. Dopiero w 1615 roku staraniem prowincjała Ojca Walentego Grzeźby Kowalskiego, zbudowano w Konopiskach kościół modrzewiowy, kryty gontami, na kamiennym podmurowaniu z małą zakrystią.
3 listopada 1623 roku biskup sufragan krakowski Tomasz Oborski, poświęcił i konsekrował go pod wezwaniem świętych męczenników Walentego i Wawrzyńca. Mieszkańcy Konopisk mieli obowiązek przywożenia kapłana z Jasnej Góry w niedziele i święta, jeśli zaś nie posyłali furmana, Paulini sami nie przyjeżdżali, mając i tak wiele zajęć na miejscu.

 Święci Walenty i Wawrzyniec - 2 połowa XVII wieku z dawnego ołtarza głównego.W 1644 roku w Konopiskach, w miejsce starych zabudowań, został wybudowany nowy dwór cały modrzewiowy kryty gontami o dwóch składach dachu i nowe zabudowania folwarczne. Na piętrze dworku znajdowały się cele, zamieszkiwało tu stale kilku zakonników, wypełniając obowiązki duszpasterskie. Na dole naprzeciwko refektarza, prowadzili wytwórnię sukna z wełny pozyskiwanej w tutejszym majątku. Z sukna wyrabiano tu habity na potrzeby klasztoru.
Od 1678 roku prowadzono tutaj oddzielne akta metrykalne, tym samym tworząc w Konopiskach filię parafii św. Zygmunta. Jednak oficjalna erekcja filii nastąpiła dopiero w 1763 roku.

Szczególną opieką otaczali Paulini chorych i ubogich. Pod ich opieką znajdowały się szpitale w parafiach św. Barbary, św. Jakuba, św. Zygmunta i na Rynku Wieluńskim.
W wyniku zarazy, która przetoczyła się przez Rzeczpospolitą, zaistniała konieczność budowy jeszcze jednego szpitala dla zakaźnie chorych. Usytuowany był w majątku Konopiska na polach rększowickich, przy nim powstała kaplica pod wezwaniem św. Jana i cmentarz grzebalny. Po wygaśnięciu zarazy w 1782 roku, szpital przeniesiono do pomieszczenia przy kościele w Konopiskach, a kaplicę rozebrano w 1786 roku.

Troska o ubogich wyrażała się w tworzeniu przytułków dla żebraków, inwalidów i bezdomnych, którzy ciągnęli wraz z przybywającymi do Częstochowy pielgrzymami. Takieprzytułki były: na Jasnej Górze, w Brdowie, Konopiskach, Leśnej Podlaskiej, Łęczeszycach, Oporowie, Pińczowie, Wierciszowie, Wielgomłynach, Wieruszowie i Żarkach. Przytułek w Konopiskach, w czasie trwania zarazy pełnił funkcję szpitala, a po 1782 roku został przeniesiony do nowego pomieszczenia.
Tego samego roku, 30 października przybył do Konopisk z wizytacją duszpasterską Kanonik Kolegiaty Sandomierskiej Jacek Kochański. Według protokołu wizytacji, kościół w Konopiskach obsługiwał następujące wsie: Blachownia, Błaszczyki, Brzózka, Bugaj, Cisie, Gaj, Gliny, Hutki, Jamki, Kaczka, Konopiska, Kozyrowizna, Leśniaki, Łaziec, Malice, Pustkowie, Rększowice, Trzepizury, Wąsosz, Wyrazów. Kapłan mieszkał w dworze, a kościelny w nowo zbudowanym obok kościoła szpitalu. Szpital ów, był:

„(...) dachem gontowym pokryty, z kominem lepionym, okien trzy szyb okrągłych, piec kamienny, izbę jedną, sień i komórek pięć mający, drzwi wszystkie w tym budynku na zawiasach z wrzeciądzami. (...) Organisty nie masz. Zakrystian tylko Sebastyan Marszał lat życia 40 mający, służy kościołowi lat kilka”

Za wsią stała kapliczka św. Jana Chrzciciela kryta gontami, z kopułką pośrodku dachu i dzwonkiem. Ściany częściowo pokryte gontami, z czterema okienkami. W środku były trzy ołtarzyki z obrazami św. Jana Chrzciciela, Matki Boskiej i św. Anny. Obok mocno zniszczonej kapliczki parkan i domek dla dziada pilnującego jej, również bardzo zniszczony. Decyzją wizytatora walące się budynki rozebrano. Wkrótce na tym miejscu zbudowano nową kapliczkę murowaną, pod tym samym wezwaniem.

Po surowych zaleceniach wizytatora na miejsce podeszłego wiekiem filialisty ks. Michała Paruszewskiego przysłano innego, który energicznie przystąpił do restauracji mocno zniszczonej świątyni. Środek kościoła zwieńczała mała wieżyczka, kopuła z żelaznym krzyżem i sygnaturką w środku. Kościół miał dwa wejścia: jedno od strony zachodniej przez duże drzwi dubeltowe szalowane, na żelaznych zawiasach z zamkiem francuskim, drugie przez zakrystię, w której znajdowały się dwa małe okna z żelaznymi kratami. W nawie kościoła było sześć okien oszklonych kolorowym szkłem. Jego wnętrze miało 37 łokci długości i 13 szerokości, ołtarzy było pięć. Przy wielkim ołtarzu obok kamiennej mensy wysuniętej nieco na kościół, było wejście do zakrystii. Pozostałe ołtarze miały mensy drewniane. W głównym ołtarzu umieszczono relikwie św. Walentego i św. Wawrzyńca. Cztery boczne ołtarze składały się z obrazów N.M.P. Częstochowskiej, św. Antoniego, św. Tekli i dwustronny św. Anny i św. Izydora Oracza. Naprzeciw ambony, stała drewniana chrzcielnica z miedzianym kociołkiem na wodę chrzcielną. Wnętrze kościoła wyposażono w ławki dla ludu w nawie, a w prezbiterium dla księży. Na chórze muzycznym zbudowanym na drewnianych słupach, ulokowano  siedmiogłosowe organy. Konfesjonał był jeden.

Obok kościoła stała dzwonnica zbudowana z bali sosnowych, przez nią wchodziło się do kościoła. W roku 1812 umieszczono w niej dwa dzwony. Przy kościele znajdował się cmentarz i dwie murowane kostnice. Z upływem czasu zwiększała się liczebność ludności wsi obsługiwanych przez miejscowego kapłana. Przykościelny cmentarz stał się zbyt mały, więc na początku XIX wieku, założono w pobliżu drugi:

„(...) z frontu w słupy murowany, w środku brama, a po bokach dwie furtki ze sztachetami drewnianymi, z trzech stron murem opasany”

Po rozbiorach Polski, nowa właścicielka dóbr konopiskich Wanda Cywińska z mieszkańcami Konopisk i okolicznych wsi, rozpoczęła starania o odłączenie kościoła w Konopiskach od parafii Częstochowskiej i przemianowanie go na kościół parafialny. Mieszkających tutaj wówczas 2460 wiernych dawało pewność samodzielnego utrzymania miejscowego kapłana.
Po wnikliwych analizach, administrator diecezji kujawsko–kaliskiej pozytywnie zaopiniował złożony wniosek. Przedstawione wydatki jako konieczne na utrzymanie parafii, mogły być pokryte z parafialnych przychodów, a początkowo także z pomocy udzielanej przez parafię św. Zygmunta.
Wydział Wyznań i Oświecenia Publicznego otrzymał zgodę administratora na utworzenie samodzielnej parafii. Starania te trwały bardzo długo, wreszcie w 1866 roku za ostatniego Paulina na stanowisku rezydenta O. Adriana Nycza, utworzono w Konopiskach odrębną parafię. Erygował ją biskup włocławski Jan Marszewski, wydzielając w całości z parafii św. Zygmunta w Częstochowie.
Tego samego roku zbudowano drewnianą plebanię, w której mieściły się trzy pokoje, kancelaria i kuchnia. W roku 1870 wyreperowano zniszczony mur cmentarny i w bramie wymieniono sztachety. Filialistami, a od roku 1866 proboszczami w Konopiskach byli Paulini.

W 1876 roku przybył do parafii pierwszy spoza ich zgromadzenia, ksiądz Jakub Konderski, franciszkanin. Choć dotychczas nie brakowało troski i dbałości o kościół, jego wyposażenie i wystrój, to jak wspomina ks. Koławski, od ks. Konderskiego zaczęła się era odrodzenia i postępu parafii pod względem administracyjnym. Jego też staraniem kościół został pokryty nowymi gontami i powleczony smołą, ściany z zewnątrz oszalowane. Wymieniono część podłogi i pomalowano wnętrze.

Chrzcielnica rokokowa z II połowy XVIII wieku przeniesiona ze starego kościoła.Ołtarze, ambonę i chrzcielnicę pomalowano farbą olejną na biało i oczyszczono złocenia i srebrzenia.

W 1879 roku pobudowano kaplicę na cmentarzu grzebalnym, krytą gontami. 11 listopada tegoż roku została konsekrowana pod wezwaniem św. Krzyża, wewnątrz umieszczono ołtarz z obrazem Pana Jezusa.

1 marca 1882 roku poświęcono zakupione stacje Męki Pańskiej, malowane farbą olejną z drewnianymi krzyżami. W następnym roku przystawiono do kościoła kaplicę drewnianą długości 16 łokci i szerokości 10 łokci. Po zakończeniu budowy, koszty jej malowania, w całości pokrył wójt Józef Wieczorek. Dzięki wielkiej dbałości ks. Konderskiego i ofiarności parafian, kościół stawał się coraz piękniejszy i bogatszy. W miejsce zużytych i z czasem zniszczonych, dokupiono nowe szaty, księgi i paramenty liturgiczne, uzupełniono bieliznę kościelną i wyposażenie wnętrza.

Kiedy w 1893 roku po śmierci ks. Konderskiego parafię przejmował ks. Franciszek Kubacki, pośród majątku kościelnego ujętego w inwentarzu, znajdowało się wiele wartościowych przedmiotów kościelnych. Wymieniono m.in. jedną monstrancję z melchizedekiem odzłoconą w 1879 roku, kielichy srebrne pozłacane, krzyż z relikwiami św. Walentego, relikwie św. Wawrzyńca, pozłacane ozdoby na obrazie św. Walentego i św. Wawrzyńca, pięć sznurków korali i sukienka na obrazie św. Tekli, relikwiarz św. Tekli, żyrandol na 12 świec-dar właściciela dóbr Konopiska pana Stanisława Stasiakowskiego, drugi wiszący przed Najświętszym Sakramentem na 8 świec, 36 lichtarzy na ołtarze i do katafalku, 7 krzyży złoconych, 15 obrazów płóciennych różnej wielkości, dwa angielskie dywany, 20 ornatów, niektóre haftowane złotem i srebrem, liczne feretrony, 5 konfesjonałów, 24 komże, 35 obrusów i wiele innych przedmiotów.

W maju 1893 roku na skutek nieszczęśliwego wypadku spłonęła plebania i wszystkie zabudowania parafialne. Kościół na szczęście ocalał, jak pisał ks. Henryk Koławski:

„(...) wielka lipa, która stała obok starego kościoła swoimi konarami zasłoniła wiernego przyjaciela lat dawnych. Sama przez to ucierpiała”.

Do budowy nowej murowanej plebanii przystąpiono dopiero w 1899 roku.

W 1899  roku przybył do parafii ks. Antoni Bludziński, który z wielką gorliwością i poświęceniem gospodarował przez 8 lat, a jego nazwisko z dziejami parafii Konopiska złączone zostało nierozerwalnym węzłem na długie lata.

Kościół w Konopiskach - widok z boku

15 lipca 1901 roku ks. Bludziński zwołał naradę, na którą licznie przybyli mieszkańcy parafii. Podjęto uchwałę o konieczności budowy nowego kościoła. Do komitetu budowy wybrano: Alfreda Hantke, Guszewskiego, dyrektora zakładów metalurgicznych, Bernarda Hantke, Stefana Knowiakowskiego, dyrektora fabryki w Blachowni, Wojciecha Korwin Szymanowskiego, doktora Mojkowskiego, Marcina Wieczorka, Franciszka Morawca, A. Znamierowskiego oraz miejscowego proboszcza.

Pierwotny kosztorys budowy wyliczono na 30.879 rubli 19 kopiejek. Uchwalono od 1 rubla podymnego 23 rubli 40 kopiejek na 4 lata w dwóch ratach rocznie, dowóz kamienia, licząc od 2 rubli podymnego 3 metry, dostarczenie na plac budowy wapna, cegły, drewna, cementu i innych potrzebnych do budowy materiałów. Plac pod budowę ofiarowało Towarzystwo Akcyjne B. Hantke, właściciel majątku Konopiska. Plan i kosztorys wykonał Franciszek Nowicki, pomocnik gubernialnego budowniczego w Piotrkowie Trybunalskim. Za plany zapłacono 200 rubli. Plac budowy ogrodzono murem z kamienia, a słupy wykonano z cegły, według planu Nowickiego. Dobrowolne opodatkowanie na budowę nowej świątyni zadeklarowali również górnicy kopalni Konopiska i robotnicy fabryki Blachownia, płacąc odsetki od swoich zarobków.
Do prac murarskich wynajęto Andrzeja Chadaka z Żyrardowa, doświadczonego budowniczego wielu kościołów. W zwózce kamienia najgorliwszymi okazali się parafianie z Glin, Wygody, Kijasa, Wąsosza, Łaźca, najmniej ofiarności wykazali parafianie Konopisk, Korzonka i Jamek.

Już od samego początku budowę kościoła spotykały trudności. W wyniku poważnego zastoju w przemyśle, zwłaszcza w przemyśle górniczym w latach 1901-1903, miejscowe kopalnie i fabryka w Blachowni znacznie ograniczyły produkcję, a w końcu na pewien czas zawiesiły. Było to dotkliwym uszczerbkiem przy budowie świątyni.

W połowie maja 1902 roku Ministerstwo zatwierdziło plany budowy kościoła, kosztorys i rozkład. Przystąpiono do kopania i zakładania fundamentów. Przy kopaniu w obrębie starego cmentarza natrafiono na kości ludzkie, które pogrzebano na nowym cmentarzu. W jednej z czaszek za zębami znaleziono w zbutwiałym papierze wytarty pieniążek, bez znaków. Drzewo wycięte na placu budowy częściowo sprzedano na licytacji, częściowo porżnięto na deski i bale. W listopadzie zwieziono około 15 wagonów świeżo zlasowanego wapna. Cegieł zamówiono na początek 200 tysięcy u Księżyka w Kawodrzy, po 8 rubli za tysiąc i 200 tysięcy u Boguckiego na Lisińcu, w tej samej cenie. Cegłę wozili parafianie. Dziennie wyruszało około 200 furmanek, a zdarzył się  nawet taki dzień, że pojechało ich 600. Wsie Malice, Brzózka, Trzepizury, Gać, Wyrazów ofiarowały 50 sztuk sztandarów potrzebnych na rusztowania, resztę drewna potrzebnego do tego celu kupiono na licytacji.

W połowie czerwca 1903 roku rozpoczęto prace budowlane, a zatrudnionych było 40 murarzy. Prace postępowały szybko i sprawnie, ale były też przeszkody, czasem utrudnieniem stawał się deszcz, często należało zrywać mur nieumiejętnie przez murarza postawiony. Rusztowanie ustawiono przy pomocy cieśli Majchrzaka z Konopisk, pomagało mu 20 pracowników. Przy rozpoczęciu budowy konto kasy liczyło 900 rubli, później składki zaczęły obficiej napływać.

Dnia 23 czerwca 1903 roku odbyło się poświęcenie fundamentów i wmurowanie kamienia węgielnego. Uroczystą sumę z wystawieniem Najświętszego Sakramentu celebrował dziekan częstochowski ks. Prałat Waberski, a kazanie okolicznościowe wygłosił ks. Ludwik Wiśniewski poprzedni proboszcz Konopisk.

Do grudnia 1903 roku mury wyprowadzono do wysokości naw bocznych i zamówiono na rok 1904 pół miliona cegły, którą zaczęto zwozić już w styczniu i lutym. Drewno sosnowe na konstrukcje dachu i wieży zakupiono w Hutkach, a świerkowe w tartaku w Blachowni. Wykorzystano również wybrane zdrowe drewno modrzewiowe ze ścian starego kościoła.

W roku 1904 wykończono mury całego kościoła i wyprowadzono w górę dolną część wieży. Koniec roku zamknięto długiem w bankach za cegłę i roboty murarskie w wysokości 2000 rubli.

Tego samego roku Japonia rozpoczęła wojnę z Rosją. Zaczęło brakować pracy i zarobki zaczęły spadać. Setki ludzi powracało z fabryk do domów, a niebywała susza tego roku przyniosła straty w uprawach rolnych. Powoływano rezerwistów i w Konopiskach tak jak i wszędzie, żony i dzieci pozostały bez opieki i chleba. Nastroje niepewności potęgowały rozruchy wewnątrz kraju, następowała dezorganizacja życia, zastój w przemyśle, postępująca anarchia, wrogość wobec kościoła, niepokój i nędza. To wszystko nie sprzyjało rozpoczętej budowie.
Niezrażony przeszkodami, w 1905 roku ks. Bludziński zwołał zebranie parafialne i przedstawił krytyczny stan kasy. Komitet uchwalił, by zebrać zaległe składki i tak, ze składek robotników z Blachowni i fabryki na Rakowie spłacono 1200 rubli długu.

Ponadto mieszkańcy Rakowa złożyli na kościół 1000 rubli. Pozwoliło to uregulować resztę długów, zapłacić koszty wykonania dachu, zakupu materiałów i kontynuować prace murarskie.W ciągu 1905 roku boczne nawy pokryto blachą kosztem 1900 rubli, środkową nawę  dachówką sprowadzoną z Pustelnika pod Warszawą za 791 rubli. Na dachu ukończono pinakle i sygnaturkę. Dopóki było ciepło, nabożeństwa odprawiano w kaplicy na cmentarzu.

W pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych poświęcono kaplicę w nowym kościele i tam umieszczono Najświętszy Sakrament. Do wnętrza kościoła przeniesiono stare ołtarze, a nabożeństwa odprawiano pośród rusztowań.

Towarzystwo Akcyjne B. Hantke wsparło budowę 500 rublami, mimo to rok 1905 zamknięto niedoborem blisko 4000 rubli.

W 1906 roku ruszyło wydobycie w kopalni Konopiska, pracę otrzymało 600 ludzi. W tym czasie otynkowano wnętrze kaplicy i zakrystii, założono w nich żelazne kute drzwi i okna, ułożono w nich posadzkę z terakoty. W wejściu do kościoła wstawiono drzwi dębowe.
Rok 1907 rozpoczęto od spłacania zaległości z minionego roku. Potem otynkowano prezbiterium i wstawiono 3 największe okna oraz 4 górne boczne. Rok zamknięto deficytem 2000 rubli.

Składki prawie zupełnie ustały, ponadto robotnicy z Blachowni, ofiarni i jedni z najlepszych parafian, powzięli zamiar wystawienia kaplicy w Blachowni, z czym związany był projekt podziału parafii Konopiska. Kopalnie rudy ponownie zamknięto i zachodziła obawa czy kościół zostanie wykończony. Okolica zubożała, robocizna podrożała, nasilające się przeszkody oraz przeżyte trudy i udręki skłoniły ks. Bludzińskiego do starań o przeniesienie.

W 1908 roku przeszedł do parafii Truskolasy, a na jego miejsce przybył ks. Leonard Stawicki.

Ołtarz boczny św.BarbaryPomimo ciężkich warunków, zaraz w pierwszym roku przystąpiono do budowy wieży zwieńczonej krzyżem wykonanym u Krzemińskiego w Piotrkowie Trybunalskim.
W 1909 roku wyfugowano i wykończono cały front kościoła, założono i oszklono okna w nawie głównej, a u pana Porosa w Częstochowie zakupiono fischarmonię.
Troską proboszcza było pogłębienie religijności wiernych, zreformowano więc Koła Żywego Różańca, z czasem ich liczba wzrosła z kilkunastu do blisko 60. Z ich składek miesięcznych pokrywano koszty zakupu pism: „Kółko Różańcowe” i „Głos Wiary” w znacznej liczbie rozprowadzanych pośród członków Różańca. Z tych też pieniędzy składano ofiary na ołtarz Matki Boskiej Różańcowej i na dwie msze w każdym miesiącu z kazaniem i wystawieniem Najświętszego Sakramentu.

W dniu 13 listopada tegoż roku parafia Konopiska poniosła poważną stratę. Na skutek wichury runęły wszystkie cztery wieżyczki pomiędzy szczytami wieży głównej. Przedziurawiły dach i sklepienie nad chórem w prawej bocznej nawie, uszkodzony został szczyt wieży. Tych wieżyczek już nie odbudowano.

W następnym roku w lutym nastąpiła zmiana proboszcza, do parafii przybył ks. Henryk Koławski. 20 marca 1910 roku ks. Kazimierz Puacz - dziekan częstochowski, kanonik katedry włocławskiej, z upoważnienia władzy diecezjalnej dokonał aktu rozdzielenia parafii.

Najzamożniejsza jej część została wyłączona i utworzono nową parafię w Blachowni, w jej skład weszły sąsiednie wsie: Brzózka, Gać, Malice, Trzepizury i Wyrazów. Wynikający stąd kryzys finansowy był powodem wyhamowania prac wykończeniowych.
Na miejsce zmarłego Antoniego Szymonika, prezesem Dozoru Kościelnego został Piotr Komender, Wójt Gminy Dźbów. Jego pomoc w sprawach finansowych okazała się bardzo potrzebna, bo dzięki temu do późnej jesieni 1910 roku otynkowano wnętrze kościoła, zbudowano chór i usunięto rusztowania. W 1911 roku położono posadzkę cementową zakupioną w fabryce Żelechowskiego w Częstochowie. Zbudowano schody betonowe przed głównym wejściem, a plac wokół kościoła splantowano i wykonano ogrodzenie z żelaznych sztachet na podmurowaniu z cegły. Z drewna rozebranego ze starej dzwonnicy zbudowano dom dla służby kościelnej.

Ołtarz boczny N.M.P.W 1912 roku Towarzystwo Akcyjne B. Hantke podarowało grunt pod powiększenie cmentarza grzebalnego, który zaraz dogrodzono murowanym parkanem.
W kościele ustawiono ołtarz boczny N.M.P. projektowany i wykonany przez artystę rzeźbiarza A. Małka z Częstochowy. W ołtarzu umieszczono obraz Serca Pana Jezusa jako zasuwę. W następnym roku przybył drugi boczny ołtarz św. Barbary w tym samym stylu i wykonany również przez Małka, z obrazem św. Józefa z Dzieciątkiem jako zasuwa ołtarzowa, mensa kamienna pod wielki ołtarz, wielkie dębowe drzwi i inne drobne wykończenia.

W roku 1914 dnia 4 czerwca przybył do Konopisk biskup Stanisław Zdzitowiecki, pasterz diecezji kujawsko–kaliskiej, aby dokonać konsekracji nowego kościoła w Konopiskach.

Kościół otrzymał nazwę św. Walentego patrona parafii, a w ołtarzu głównym umieszczono relikwie św. Wincentego Krescencjusza. W tym dniu w nowym kościele Sakrament Bierzmowania otrzymały 1362 osoby, a do Pierwszej Komunii Świętej przystąpiło 200 dzieci.


Ambona w kościele w Konopiskach widok obecny po renowacjiW niespełna dwa miesiące po konsekracji nowo wybudowanego kościoła, wybuchła pierwsza wojna światowa, przynosząc bezrobocie, głód, zniszczenia. Mimo wielkich trudności ze zdobyciem potrzebnych funduszy staraniem ks. Proboszcza i wspólnym wysiłkiem parafian, w 1915 roku położono na kościele dach, a w następnym zakupiono drewno na ławki, konfesjonały i szafy. W roku 1917 stanęła w kościele piękna ambona, której projektantem i wykonawcą był znany już tutaj artysta rzeźbiarz Antoni Małek.

20 listopada 1917 roku na miejsce ks. Henryka Koławskiego, przybył ks. Stefan Wróblewski. Był proboszczem niecałe 5 lat. Postępująca i wyniszczająca go choroba, spowodowała  zastój w pracach wykończeniowych, uzupełniających i remontowych.

Po jego śmierci 27 maja 1922 roku parafię Konopiska przejął ks. Władysław Kiełbasiński. Gospodarowanie rozpoczął od bardzo kosztownego remontu wszystkich dachów i budynków, oraz zakupu 3 stalowych dzwonów. Wykonała je firma J.John w Łodzi. Największy otrzymał imię św. Barbara, a dwa mniejsze św. Walenty i św. Wawrzyniec. Konsekracji dokonał 27 czerwca 1923 roku ks. biskup Krynicki.
Istniejące w parafii Koła Różańcowe, wymagały reorganizacji, co też uczyniono wprowadzając również stałą dokładną rachunkowość. Ożywiono działalność istniejącego od dawna bractwa św. Anny, założono bractwo Tercjarzy III Zakonu św. Franciszka.

Dwudziestopięcigłosowe organy firmy Riegera z 1928r.

W roku 1925 pan Małek wykonał wszystkie potrzebne w kościele szafy, a w roku następnym odmalowano cały kościół i okna. Miejscowi sklepikarze ufundowali dębową balustradę w stylu neogotyckim przed główny ołtarz-zainstalowano ją w 1927 roku. Robotnicy pracujący w okolicznych kopalniach uchwalili, że będą ofiarowywać tzw. „resztki” z wypłat, na zakup organ. W firmie Riegera w Karniowie w Czechosłowacji zamówiono 25 głosowy instrument. Latem 1928 roku ku wielkiej radości wiernych organy zostały ustawione w kościele, a ich uroczystego poświęcenia dokonał 23 września ks. prałat Wróblewski, dziekan częstochowski. Zaproszeni muzycy z Częstochowy pp Kowalski i Edward Mąkosza, wykonali na nich kilka utworów, oceniając je jako znakomicie wykonane, odpowiadające najnowszym wymogom techniki i uznali je za najlepsze w okolicy.

Ołtarz główny w kościele w Konopiskach widok obecny po renowacjiDobry przykład pociąga, więc na ten piękny dar górników, odzewem była deklaracja gospodarzy, by ufundować duży ołtarz. Uchwalono składkę 15 złotych od dymu i w 1928 roku jego wykonanie zamówiono u pana Małka. Ostatecznie w roku 1930 ołtarz ukończono i ustawiono. Wystrój pięknego neogotyckiego ołtarza uzupełniły figury: św. Władysława, św. Kazimierza Królewicza, św. Stanisława Kostki wykonane przez pana Suchodolskiego z Sochaczewa. Grupę figur–św. Walenty uzdrawiający epileptyka, wykonał pan Styczeń z Krakowa, a obraz św. Wawrzyńca częstochowski malarz pan  B. Rutkowski.

W 1934 roku wikariuszem mianowano ks. Teodora Popczyka. Ten gorliwy kapłan i społecznik mocno przyczynił się do wzrostu religijności i moralności młodzieży w czasach, kiedy te wartości nieustannie atakowano.

Jego staraniem reaktywowano Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Męskiej i Żeńskiej, a w szkole założono Krucjatę Eucharystyczną. Ze składek ufundowano sztandar, którego poświęcenia dokonano w 1935 roku. W uroczystości udział wzięli: Generalny Sekretarz Stowarzyszenia i Dyrektor Akcji Katolickiej. Stowarzyszenie KMMiŻ, między innymi opiekowało się biblioteką parafialną i dętą orkiestrą parafialną od dawna funkcjonującą równorzędnie z orkiestrą strażacką.

Ołtarz główny w kościele w Konopiskach grupa figur–św. Walenty uzdrawiający epileptyka. Po bokach:św.Kazimierz Królewicz i św.Władysław.

W 1936 roku zorganizowano Stowarzyszenie Niewiast Katolickich, w roku 1937 Akcję Katolicką Mężczyzn i Kobiet. Równocześnie funkcjonowały Bractwa Różańcowe, Krucjata Eucharystyczna, Tercjarze III Zakonu św. Franciszka. W tym okresie bractwa i stowarzyszenia skupiały w swoich szeregach blisko 1000 osób.

Po wybuchu II wojny światowej, 10 września 1939 roku, wojsko niemieckie aresztowało ks. Kiełbasińskiego za jego odmowę wydania prześcieradeł stacjonującym w tutejszej szkole żołnierzom Wehrmachtu. W więzieniu na Zawodziu w Częstochowie- jak wspominał:

„(...) biją go, katują, poniewierają godność człowieka” , uwolniono go dopiero 6 listopada.

Gehenna wojenna, bestialstwo władz okupacyjnych, głód, rozpacz, łapanki, egzekucje, tortury zakończyły się 17 stycznia 1945 roku.
Tego jednak dnia w nalocie na teren parafialny spadły dwie bomby i śmierć poniosła kobieta posługująca na plebanii Marianna Sztyngiert, lat 78. Zniszczone zostały zabudowania gospodarcze i zabity inwentarz, uszkodzona plebania i wybite okna w kościele.

Trzeciego dnia, przedstawiciele władzy administracyjnej zjawili się u księdza, zastając go przy rozkopywaniu gruzów w poszukiwaniu ciała zabitej kobiety i zażądali pieniędzy na budowę pomnika wdzięczności za oswobodzenie.
Ksiądz Kiełbasiński z oburzeniem zapytał, czy odbudowę powinno się zaczynać od pomnika czy od naprawy ruin wojennych. Nękano go w ten sposób dłuższy czas, jednak bezskutecznie.

Ponieważ przewidywał, że może wystąpić brak materiałów budowlanych, od razu przystąpił do oszklenia kościoła, plebanii, odbudowy zniszczonych zabudowań gospodarczych. W roku 1946 rozpoczęto remont wieży grożącej zawaleniem, naprawiono wszystkie dachy i wewnątrz kościoła położono lamperię stiukową wykonaną przez pana Antoniego Bartyzela z Węglowic. Zainstalowano oświetlenie elektryczne kościoła i zakupiono 3 duże żyrandole, sprowadzono specjalistów z warszawskiej firmy Kruszewski i Spółka do remontu organ.
W roku 1951 w firmie Szefera w Piekarach, zakupiono 24 figury do żłobka i stacje Drogi Krzyżowej w stylu romańskim. Stare stacje umieszczono w kaplicy. Następną pracą było malowanie kościoła, odnawianie aparatów kościelnych, jak i obrazów, których restauracji dokonał artysta malarz B. Rutkowski z Częstochowy. On też w 1952 roku namalował obraz św. Andrzeja Boboli jako votum księdza proboszcza Kiełbasińskiego za ocalenie z kaźni hitlerowskiej. Wszystkie te prace rozciągnięte na lata powojenne, uzupełniane ciągłymi bieżącymi reperacjami i remontami, trwały do około 1954 roku, kiedy to ks. Kiełbasiński ciężko chorując nie mógł ich kontynuować. Zmarł 7 sierpnia 1955 roku.

Do czasu mianowania nowego proboszcza, tę funkcję pełnili wikariusze: ks. Józef Naturski z pomocą ks. Wiktora Depty.
29 grudnia 1955 roku rozpoczął pracę w Konopiskach nowy proboszcz ks. Stanisław Milewski. W lutym 1956 roku na miejsce ks. Depty przybył do parafii ks. Jan Kowalski.

Katcheza dzieci odbywała się w salce przy kościele, oraz w wynajętych mieszkaniach u Górniaków w Rększowicach i u Romana Kołodziejczyka w Korzonku.
Po październikowym „przewrocie” 1956 roku, naukę religii przeniesiono do szkół. Ksiądz Kowalski dojeżdżał rowerem i autobusem do szkół w Jamkach, Kopalni, Łaźcu, Rększowicach i Hutkach, oraz uczył na miejscu w Konopiskach. Księdza proboszcza, dowoził konno do Aleksandrii Walenty Struzik.
Wcześniej, w marcu tegoż roku, dekretem Biskupa Częstochowskiego odłączono od parafii Konopiska wieś Aleksandrię–Stawki i przyłączono do parafii Blachownia.
19 stycznia 1957 roku w katedrze częstochowskiej otrzymał święcenia kapłańskie ks. Rajmund Frydrych. Był pierwszym kapłanem w dziejach Konopisk, pochodzącym z tej parafii. Mszę św. prymicyjną odprawił w tutejszym kościele 27 stycznia, a kazanie okolicznościowe wygłosił ks. Wacław Wiciński, były wikariusz parafii Konopiska.

Od roku przebywał w nowicjacie OO. Paulinów na Jasnej Górze, alumn Stanisław Jarosz, rodem z Konopisk. Tegoż roku, ks. Kowalski został wytypowany przez Księdza Biskupa na dalsze studia do Lublina.

Naglącą sprawą okazał się remont wieży. Pierwsza komisja powołana na początku 1956 roku zalecała rozebranie wieży i zbudowanie nowej z dobrego materiału. Projekt nierealny ze względu na koszty, nie uzyskał aprobaty Kurii Diecezjalnej. Kolejne dwie komisje zaleciły wykonanie żelbetonowego wewnętrznego szkieletu, odbudowę zewnętrznych popękanych ścian i filarów, oraz odpowiednie odwodnienie. Projekt techniczny wykonał inż. Tadeusz Kański z „Miastoprojektu” w Częstochowie. Po zaopiniowaniu przez Kurię Diecezjalną, Prezydium WRN w Katowicach zatwierdziło go 25 maja 1959 roku.

W końcu czerwca 1959 roku po ks. Milewskim parafię przejął ks. Józef Zawadzki. Piątego lipca przystąpił do realizacji zatwierdzonego remontu wieży. Zdjęto z niej dzwony i umieszczono w dzwonnicy zbudowanej z bali drewnianych. Remont wieży ukończono w roku 1964.

W roku 1965 parafia przeżywała drugą w swojej historii mszę św. prymicyjną. Odprawił ją O. Emil Stanisław Jarosz.

W tym samym roku, ks. Zawadzki rozpoczął remont mocno zniszczonego dachu na plebanii. Pokryto go nową blachą ocynkowaną, taki sam remont wykonano na bocznej nawie Matki Bożej w kościele w roku następnym i wciągnięto na wieżę 2 dzwony.
16 listopada 1967 roku na miejsce ks. Zawadzkiego, przyszedł nowy proboszcz ks. kanonik Stanisław Pytlawski.

W następnym roku zdjęto dachówkę na kościele i położono blachę ocynkowaną, wykonano elektryfikację dzwonów.

W roku 1969 pod kierunkiem prof. Stanisława Sznuca z krakowskiej ASP przeprowadzono reperację tynków, malowanie i złocenie wnętrza kościoła. W bocznych nawach w roku 1972 założono witraże Drogi Krzyżowej w miejsce stacji wiszących na ścianach.

Począwszy od 1978 roku, ks. Pytlawski razem z ks. Andrzejem Walaszczykiem, przygotowywali teren Aleksandrii do odłączenia od parafii Konopiska. Ostatecznie nowa parafia została erygowana w 1982 roku.

Ta sama procedura odbywała się 1979 roku w Rększowicach, gdzie przy udziale ks. Stefana Jachimczaka, również utworzono nową parafię wydzieloną z macierzystej parafii Konopiska. Nową parafię erygował bp. Stefan Bareła 8 maja 1982 roku.

W roku 1990 otrzymał święcenia kapłańskie ks. Damian Leśniczek z Korzonka. Mszę św. prymicyjną odprawił 10 czerwca w tutejszym kościele parafialnym. W tym samym roku swój złoty jubileusz kapłaństwa obchodził proboszcz ks. Stanisław Pytlawski.

Kruszące się cegły i przegnite belki spowodowały, że następną konieczną pracą było pokrycie bocznych wież blachą miedzianą i kapitalny remont całej wieży. Wszystkie prace prowadzono wg planów sporządzonych na Wydziale Szkód Górniczych Politechniki Częstochowskiej. Odbywało się klamrowanie narożników, wymiana całych partii cegieł, impregnacja zewnętrzna i pokrycie hełmu wieży blachą miedzianą. Wewnątrz wieży wszystkie zniszczone belki i krokwie sosnowe, zastąpiono modrzewiowymi. W miejsce starego stalowego krzyża wykonanego metodą kowalską w latach 1909-1910 w hucie na Rakowie, zainstalowano nowy krzyż  ze stali nierdzewnej, wysokości 2,30 m. a wykonał go Jan Samiec z Częstochowy.

Po przejściu ks. Stanisława Pytlawskiego na emeryturę, 28 listopada 1993 roku parafię przejął ks. kanonik Roman Szecówka. Wykonano kapitalny remont plebanii z podłączeniem instalacji gazowej i c.o., odnowiono kaplicę cmentarną i dokończono remont wieży. Do 1999 roku, wewnątrz kościoła wymieniono wszystkie instalacje, założono zewnętrzne oświetlenie kościoła, zaizolowano fundamenty, zniwelowano plac kościelny i wyłożono kostką. Na wieży zainstalowano zegar elektroniczny z kurantem i instalację alarmową w kościele.

Wcześniej, w 1992 roku zaczęto odprawiać comiesięczne adoracje z nabożeństwem do Miłosierdzia Bożego. Latem 1994 roku ks. Szecówka, przywiózł z Fatimy do Konopisk figurkę Matki Bożej. Odtąd każdego 13 dnia miesiąca, od maja do października, odbywają się nabożeństwa fatimskie. 25 października 1995 roku parafia Konopiska jako jedna z niewielu w Diecezji, przeżywała nawiedzenie figury Matki Bożej z Fatimy.

Kaplica mszalna w Kopalni p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego konsekrowana 27.10.1997r.

27 października 1997 roku w Kopalni arcybiskup Stanisław Nowak poświęcił kaplicę mszalną pw. Podwyższenia Krzyża Świętego zaadaptowaną z dawnej salki katechetycznej. 

W 1997 roku w Diecezji Prowidence, otrzymał święcenia kapłańskie ks. Dariusz Jończyk z Konopisk, który ze Zgromadzenia Misyjnego, wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Mszę św. prymicyjną odprawił w kościele swojej rodzinnej parafii w Konopiskach.

W roku 1998 przy kościele ustawiono grupę figur wyobrażających objawienie w Fatimie.

23 września 1999 roku po ks. Szecówce, parafię przejął ks. kanonik Sławomir Kaczmarek.

Tego samego roku założono w kościele ogrzewanie podławkowe. W następnym roku rozpoczęły się bardzo czasochłonne prace konserwatorskie przy głównym ołtarzu. Latem 2001 roku wymieniono okna w nawie głównej, a w następnym roku przeprowadzono malowanie i złocenie wnętrza kościoła.

Następna poważna inwestycja to wymiana starej posadzki w prezbiterium na marmurową i ustawienie nowego marmurowego ołtarza. Równocześnie trwała konserwacja bocznych ołtarzy, ambony i organów. Wszystkie prace malarskie i konserwatorskie wykonywali częstochowscy konserwatorzy: Maria Góralczyk i Piotr Wróbel ze swoimi pracownikami.

6 lipca 2003 roku odbyła się uroczystość 100-lecia kościoła św. Walentego w Konopiskach i konsekracja nowego ołtarza z umieszczeniem w nim relikwii św. Floriana. Tego dnia arcybiskup Stanisław Nowak poświęcił odnowiony ołtarz główny, ołtarz boczny Matki Bożej, ambonę i żyrandole zainstalowane w bocznych nawach. W tym czasie trwał kapitalny remont organ wykonywany przez firmę braci Krukowskich z Piotrkowa Trybunalskiego oraz konserwacja ołtarza św. Barbary.

30 listopada 2003 roku biskup Jan Wątroba poświęcił odrestaurowany ołtarz boczny, nowe ławki w nawie głównej i organy. Na zakończenie uroczystej mszy swiętej, tak jak przed 75 laty przy poświęceniu organ, wierni wysłuchali koncertu organowego w wykonaniu Jana Mroczka z Częstochowy.

W grudniu ks. proboszcz przekazał do konserwacji figury z kapliczek, oraz rozpoczął starania o uzyskanie relikwii św. Walentego dla kościoła w Konopiskach. 19 lutego 2006 roku, parafia otrzymała od OO. Paulinów z Jasnej Góry relikwie swojego patrona św. Walentego. Od tej pory nowożeńcy otrzymują je do ucałowania w dniu ślubu, a wszyscy wierni po mszy św. odpustowej.

Relikwie patrona parafii - św. Walentego


 Zdjęcia wykorzystane w artykule o historii parafii w Konopiskach pochodzą tak jak i tekst z książki pani Barbary Herba pt. "Dzieje Konopisk".